82 punkty w czwartym secie……

Olimpia Sulęcin – Astra Nowa Sól  1:3 (23:25, 14:25, 25:21, 40:42) 

Przystępując do tego spotkania siatkarze Olimpii na pewno nie byli faworytami, bo Astra to przecież lider tabeli. Mimo tego kibice mieli nadzieję na „przebudzenie” swojej drużyny. Pierwszy set wskazywał, że te nadzieje miały swoje uzasadnienie. Oglądaliśmy zupełnie inną drużynę niż ta, która grała w poprzednich spotkaniach. Była wola walki, więc to co kibice lubią najbardziej. Pomimo przegranego seta należą się siatkarzom Olimpii słowa uznania. Niestety, ale w drugim secie powróciła zmora ostatnich spotkań. Nic nie wychodziło, błąd gonił błąd i w efekcie tylko 14 zdobytych punktów. Po tak wysoko wygranym secie nowosolanie chyba uwierzyli, że jest już po meczu i do trzeciej odsłony przystąpili zdekoncentrowani. Sulęcinianie pokazali za to, że w siatkówkę grać nie zapomnieli i potrafią próbować odwrócić losy spotkania. Wygrali do 21 i zatarli tym samym złe wrażenie jakie pozostawili w poprzednim secie. Czwarty set przejdzie do historii sulęcińskich zmagań siatkarskich. Zdobyto w nim łącznie 82 punkty. Sytuacja co chwilę zmieniała się na korzyść którejś z drużyn. Były na przemian piłki setowe i meczowe. Olimpii zabrakło trochę zimnej krwi i szczęścia. Ostatnia piłka w meczu należała do Astry i całe spotkanie goście wygrali 3:1. Szkoda, że Olimpia nie zdobyła w tym meczu chociaż jednego punktu. Taki jest jednak sport. Ciekawostką tego spotkania był bratobójczy pojedynek Pawła i Kacpra Gajowczyków, bo stanęli po dwóch stronach siatki. Pierwszy z nich, czyli siatkarz Astry został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania.

Madman

Autor: Madman

Podziel się na