Krótki wywiad z Przemkiem Siudakiem…

Przemysław Siudak urodził się w 1999 roku. Używając dużej przenośni można powiedzieć, że zrobił to na boisku. Jak to się mówi w slangu piłkarskim „chłopak z papierami na grę”. Określany przez wielu fachowców jako największy talent w sulęcińskiej piłce. Obecnie jest piłkarzem Zagłębia Lubin, a trafił tam przechodząc ze Stali Sulęcin. Korzystając z jego obecności w Sulęcinie poprosiłem go o krótki wywiad.

M. Witam,
P.S. Witam
przemek2
M. Spotykamy się w przerwie zimowej. Co u Ciebie?
P.S. Dobrze. Ostatnio chorowałem, ale już jest lepiej.

M. Trenujesz już?
P.S. Trenujemy już dwa tygodnie i jak do tej pory rozegraliśmy dwa sparingi.

M. Jak zapewne wszyscy kibice od dawna już wiedzą jesteś zawodnikiem Zagłębia Lubin. Jak zostałeś przyjęty w drużynie?
P.S. Wszyscy w klubie przyjęli mnie bardzo ciepło. Każdy z drużyny bardzo mi pomógł zaaklimatyzować się w zespole.

M. Trudno pogodzić naukę ze sportem?
P.S. Myślałem, że będzie ciężej, ale jakoś daje sobie rade.

M. Jak Ci idzie w szkole?
P.S. Nie jest źle, oczywiście zawsze mogłoby być lepiej.

M. Zagłębie Lubin to już „górna półka” polskiej piłki nożnej. Kiedy debiut w pierwszej drużynie?
P.S. Nie spieszy mi się do debiutu, który jest oczywiście moim marzeniem. Zawsze sobie powtarzam, ze najważniejszy jest ciągły rozwój i przebywanie na boisku. Jak na razie skupiam się na grze w juniorach i walce o mistrzostwo Polski.

M. Dostajesz też powołania do kadry w swojej kategorii wiekowej. Opowiedz coś o tym?
P.S. Powołania na kadrę to oczywiście marzenie każdego młodego piłkarza. Gra z orzełkiem na piersi to niesamowite przeżycie, ale wiąże się z tym wiele wyrzeczeń i oczywiście bardzo ciężka praca.

M. Jaki klub jest Twoim marzeniem?
P.S. Jest to bez wątpienia Real Madryt. Od dziecka ciężko pracuje żeby móc się tam znaleźć. Mam nadzieje, ze mi się poszczęści.

M. Pochodzisz ze sportowej rodziny. Z całym szacunkiem dla braci, ale wszyscy twierdzą, że jesteś z nich najbardziej utalentowany. Czujesz przez to presję?
P.S. Absolutnie nie, rodzina zawsze mnie wspiera i gdyby nie ona, nie byłoby mnie teraz w Lubinie.

M. Czym dla Ciebie jest piłka?
P.S. Piłka jest całym moim życiem. Bez niej nie byłbym sobą.

M. Tęczy już nie ma. Twój drugi klub to Stal. Śledzisz poczynania kolegów na boisku?
P.S. Oczywiście, ze tak. Zawsze gdy jestem w domu staram się być na meczu Stali. Kibicuję też siatkarzom Olimpii i bywam na ich meczach.

przemek1

M. Dziękuję za rozmowę i trzymam kciuki za Twoją karierę sportową.
P.S. Również dziękuje.

Z Przemkiem Siudakiem rozmawiał Madman.

Autor: Madman

Podziel się na

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *