„Skrzydła Orła zostały podcięte”…

STS Olimpia Sulęcin – GBS Bank KS Orzeł Międzyrzecz  3:1 (25:19, 26:28, 25:19, 25:23) 

Olimpia: Romańczuk, Greś, Janas, Troska, Sławiak, Gajowczyk, Dzierżyński (L) i Sas (L) oraz Zarębski, Kowalski, Stefanowicz i Jurant.

Mecz zapowiadał się interesująco z kilku powodów. Derby i znajomość zawodników – wiadomo. Dodatkowo oba zespoły potrzebowały punktów. Kolorytu rywalizacji dodawała spora grupa kibiców z Międzyrzecza.

Miejscowi zaczęli spotkanie bardzo skoncentrowani i widać było, że mają tylko jeden cel – zwycięstwo. Dobrze funkcjonowała obrona, a kontry kończyli Janas i Gajowczyk. Gościom nie pomogło wejście Szulikowskiego. Olimpia prowadziła już 20-11. Orzeł obrobił część strat dzięki trzem punktowym zagrywkom Rolewicza. Przerwa wzięta przez trenera Chajca uspokoiła sytuację i gospodarze pewnie wygrali 25-19.

Drugi set miał bardzo wyrównany przebieg. STS prowadził, ale przewaga nie wynosiła więcej niż 2, 3 punty. Międzyrzeczanie doprowadzili do stanu 20-20. Kolejne dwa punkty zdobyli żółto-niebiescy, ale przyjezdni ponownie wyrównali. Dobrze w tym fragmencie gry prezentował się Baran. Końcówkę lepiej rozegrali podopieczni Marcina Karbowiaka i wygrali 28-26 po autowym ataku Gresia.

Przegrana podziałała na sulęcinian mobilizująco. Od początku osiągnęli przewagę dzięki dobrej grze w obronie, kontrze i bloku. Orzeł popełniał co raz więcej błędów, w jego poczynania wkradła się nerwowość, czego najlepszym przykładem było zderzenie w powietrzu Barana i Szulikowskiego przy próbie przebicia piłki w jednej z akcji. Przy stanie 19-14 na podwójną zmianę weszli Jurant i Stefanowicz. Młody rozgrywający dobrze prowadził grę, a jego kolega z ataku pewnie skończył dwie akcje i mocno zagrywał. Seta zakończył zbiciem ze skrzydła Janas.

Czwarta partia zaczęła się bardzo nerwowo. Już po pierwszej akcji czerwoną kartką za protesty ukarany został Olejniczak. Po kilku wymianach to samo spotkało Walczaka. Przy stanie 12-12 zmęczonego Gajowczyka zastąpił Jurant, a schodzący zawodnik Olimpii również obejrzał czerwony kartonik. Zmiennik najpierw na pojedynczym bloku złapał skrzydłowego gości, by po chwili zdobyć punkt zagrywką. Ostatnie akcje były bardzo zacięte. Decydujący punkt przy ogłuszającym dopingu zdobył z prawego skrzydła Janas. Zwycięstwo zarówno na parkiecie jak i na trybunach! Najlepszym zawodnikiem meczu wybrany został Arkadiusz Romańczuk.

Dzięki zdobyciu trzech oczek i korzystnym rezultatom innych spotkań Olimpia awansowała na ósme miejsce w tabeli. Oby po ostatniej kolejce, która już za tydzień (STS gra w Bielawie), nasza drużyna pozostała na tej bezpiecznej pozycji.

Madman

Autor: Madman

Podziel się na