Urodzony 17 lipca – minął kolejny rok…

Żona mówi do męża:
Wybieraj, wódka albo ja!
Mąż na to:
A ile tej wódki miałoby być?

1993

Minęły kolejne 365 dni życia w trzeźwości, więc to już 23 lata. Sam nie wiem jak to minęło. Rok temu pisałem tak: http://www.madman24.pl/?s=urodzony+17+lipca

Jaki był ten rok? Na pewno na pierwszy plan wysuwa się hasło „Ręce dla Mirka”. To co się stało w tak krótkim czasie przerosło najśmielsze oczekiwania. To jest sukces nas wszystkich. Mam ogromną satysfakcje, że moja małe zaangażowania też się do tego przyczyniło. Poznałem wspaniałych ludzi, a przede wszystkim przekonałem się po raz kolejny, że „WARTO POMAGAĆ”. Pomagając innym, pomagasz też sobie. Mirek 22 lipca będzie obchodził swoje 23 urodziny, a ja nie piję od 17 lipca 1993 roku. Wychodzi na to, że przestałem pić na parę dni przed przyjściem na świat mojego przyjaciela. Przeznaczenie? Coś w tym jest.

Na drugiej półkuli ostatnich wydarzeń jest Stal Sulęcin. To co się dzieje w tym klubie można streścić w paru słowach: sianie nienawiści, chore ambicje paru osób, które nic dla tego klubu nie zrobiły, zawiść i arogancja. Nie chcę się teraz rozpisywać, ale wkrótce ukaże się tekst „Stal Sulęcin – przerwane milczenie”. Za puentę tych paru słów niech posłużą teraz tylko słowa młodego piłkarza, który ze łzami w oczach powiedział: Mieliśmy takie ładne nowe stroje, ale pani zakazała nam w nich grać! Na razie zostawię to bez komentarza, ale myślę że parę osób powinno nauczyć się na pamięć poniżej zamieszczonego tekstu. Już raz go zresztą zamieszczałem na portalu.

Dezyderata (ang. Desiderata)

„Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu – pamiętaj jaki spokój może być w ciszy. Tak dalece jak to możliwe, nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi.
Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchaj też tego, co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci – oni też mają swą opowieść.
Unikaj ludzi hałaśliwych i agresywnych, są oni utrapieniem dla duszy.
Jeśli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od Ciebie. Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą pracę, jakkolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu.
Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach – świat bowiem pełen jest oszustwa, lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty, wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu.
Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć, nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa.
Przyjmuj pogodnie to co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości. Rozwijaj siłę ducha by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności. Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie.
Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj i czy to jest dla ciebie jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki, jak być powinien. Tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz o Jego istnieniu i czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twoje pragnienia: w zgiełku ulicznym, w zamęcie życia zachowaj pokój ze swą duszą. Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny.
Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.”

Jakie były te 23 lata? Bywało różnie, nie ze wszystkiego jestem dumny i nie ma znaczenia ile jest mojej winy, że tak się stało. Każdy popełnia błędy, ale nie każdy się do tego przyznaje. Cały czas pamiętam jednak, że jestem alkoholikiem. Mam taki „gen” i muszę z tym żyć. Przestać pić to nic trudnego, nauczyć się życia na trzeźwo wśród pijących, to już inna bajka. Czy to umiem? Na pewno się staram. Jestem alkoholikiem, ale nie jestem wrogiem alkoholu, on jest przecież dla ludzi. Nie rzucam się już w ratowanie na siłę pijących alkoholików. Każdy ma swoje dno od którego może się odbić, wystarczy tylko chcieć. Najpierw jednak trzeba się przyznać sam przed sobą – JESTEM ALKOHOLIKIEM, tak wygląda pierwszy krok do trzeźwości. Chcieć to móc i na odwrót!

Swoje „18 urodziny” obchodziłem na koncercie Dżemu nad morzem. Sprawdziłem w internecie gdzie w tym dniu grają i pojechałem. Jaki będzie ten dzisiejszy? Skromnie, w gronie rodziny, ale tort już czeka. Taka rodzinna tradycja. Dzień bez alkoholu też może być piękny. Sam nie wierzę, że to już 23 lata…

Madman

 

Autor: Madman

Podziel się na