Wywiad z Robertem Aleksandrowiczem…

Robert Aleksandrowicz – prezes, instruktor, zawodnik. Co ma do przekazania naszym czytelnikom…

M. Witam,
R.A. Witam serdecznie

ra1

M. Spotykamy się tuż przed Międzynarodowym Turniejem Badmintona, który odbędzie się w Lubniewicach. Proszę przybliż trochę czytelnikom to sobotnie wydarzenie.

R.A. Przy współpracy z dyrektorem p. Tadeuszem Malawskim możemy zorganizować kolejną edycję MOLEX CUP.  Turniej  ma charakter otwarty. Mogą w nim zagrać  amatorzy i osoby, które miały kiedyś styczność  z badmintonem w młodości  oraz osoby o poziomie zaawansowanym, każdej narodowości. Każdy znajdzie dla siebie odpowiednią kategorię.

badm2

M. Turniej miał się odbyć pierwotnie 10 września, ale został przełożony. Dlaczego?

R.A. 10 września po raz pierwszy w historii odbył się Narodowy Dzień Badmintona na stadionie PGE Narodowy w Warszawie . Odwiedziło go 15 tyś. badmintonistów. To było prawdziwe Święto Badmintona . Ozdobą Narodowego Dnia Badmintona był występ tegorocznych mistrzów All England, debla Władimir Iwanow/ Iwan Sozonow. A po zwycięstwie nad Adamem Cwaliną i Przemkiem Wachą 21:17 16:21 21:17 zatańczyli hakę. Jednocześnie zaś grano na 50 innych kortach, co obrazuje skalę imprezy promującej badminton. Było dużo emocji i dużo zabawy

stadion1

M. Liczysz w sobotę na liczną obsadę?

R.A. Ciężko powiedzieć sporo turniejów jest rozgrywanych w różnych stronach polski .Ale nie oficjalnie  mogę powiedzieć ,że liczymy na zaprzyjaźnionych zawodników z Berlina i z Holandii .Robimy swoje promujemy badminton i dobrze się przy tym bawimy.

ra

M. Wróćmy teraz do początków Twojej przygody z badmintonem. Dlaczego akurat ta dyscyplina?

R.A. Jako siedmiolatek po raz pierwszy zagrałem na zajęciach przy szkole podstawowej. Nie był to żaden profesjonalizm, ot taka forma ćwiczeń ogólnorozwojowych, połączona z dobrą zabawą. Całkiem nieźle grałem w piłkę nożną. Miałem do wyboru sport drużynowy lub indywidualny.  Badminton był pierwszą dyscypliną sportową, którą zacząłem trenować regularnie.  Poświęcenie, pot, treningi, zawody, nowe znajomości, ludzi, których warto poznawać, to wszystko składa się na satysfakcję, jaką dawała i dalej daje  gra w badmintona. Bardzo kusił mnie  smak zwycięstwa. Porażki w jakiś sposób uczyły mnie, bo ciągle musiałem  po nich powstawać , ale celem moich treningów   był … sukces. W wieku 16 lat dostałem powołanie do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Słupsku ,nabór zrobił Polski Związek Badmintona. Wybranych było 16 najlepszych zawodników i zawodniczek z całej Polski. Tam pod okiem trenerów kadry Polski doskonaliłem swoje umiejętności .Trenowałem , bo chciałem  wygrywać, chciałem  coś osiągnąć, chciałem spełniać marzenia i w badmintonie ten cel osiągnąłem.

M. Dlaczego warto grać w badmintona?

R.A. W badmintona może grać naprawdę  każdy! Od małych dzieci rozpoczynając aż do osób w podeszłym wieku! Nie chodzi przecież o to by grać jak zawodowiec, ale o to by przede wszystkim czerpać radość i satysfakcję z gry oraz rozwijać poziom wyćwiczenia swojego organizmu. Owszem jeżeli dotychczas nie miałeś zbyt wiele kontaktu ze sportem, to twój organizm może być nieco odzwyczajony od wysiłku. Ze względu jednak na to, że badminton wymaga od graczy ciągłego ruchu, podskoków czy uderzeń rakietką, może to sprawić, że wasz organizm szybko przypomni sobie jak to jest być w dobrej formie!

M. Jakie są największe zalety gry w badmintona?

R.A. Gra w badmintona należy do sportów wysokoenergetycznych i intensywnych – podczas godzinnego treningu można spalić kilkaset kalorii, co jest świetną propozycją dla osób chcących zrzucić zbędne kilogramy! Badminton bardzo poprawia nie tylko kondycję, ale także refleks oraz koordynację ruchową. Sport ten kształtuje wiele różnych partii mięśni: Poprzez częste zwroty, wyskoki i podbiegi wzmacniamy mięśnie nóg, Niemal bez przerwy pracują również mięśnie ramion oraz mięśnie brzucha! Odbijanie lotki znakomicie wpływa na krążenie. Jest to świetna zabawa, która pozwala oderwać się od pędu życia codziennego, może być momentem oderwania się od wszystkiego, odstresowania i rozluźnienia!

M. A czym dla Ciebie jest on dzisiaj?

R.A. Mówiąc krótko ,moje największe hobby stało się sposobem na życie. Poświęcenie, ciężka praca, to dla nas – ludzi, którzy chcą coś w życiu osiągnąć – normalna sprawa. Nie poddajesz się na korcie – nie poddajesz się w życiu. Prosta zasada. Walczysz, umiesz sobie poradzić w różnych okolicznościach. Uczysz się, jak wiele zależy od twojego nastawienia. Wiesz, że gdzieś w głębi masz siłę by wygrać i jeśli to sobie uświadomisz – jesteś w stanie wygrać nie tylko jeden mecz, ale i życie. Cała nasza codzienność jest jedną wielką grą, ale trzeba pamiętać, że życiowy parkiet bywa czasem śliski. Wygrany jest tylko jeden.

M. Masz duże sukcesy w badmintonie, proszę opowiedz trochę o nich.

R.A. Oj troszkę się nazbierało. Opowiem o najważniejszym, mając 13 lat wygrałem kwalifikacje makroregionalne, które odbyły się w Koszalinie . Natomiast Mistrzostwa Polski odbyły się w Słupsku 1994r, pechowe 4 miejsce dla sportowca, które zająłem jeszcze bardziej mnie zmobilizowało do treningów .Treningi przynosiły efekty pięciokrotnie zdobywałem  medale na Mistrzostwach Polski, 4 brązowe i  1 srebrny .Byłem również   zawodnikiem  Kadry Polski, Kadry Makroregionu, Kadry Województwa. Jestem wielokrotnym  medalistą Mistrzostw Polski , zwycięzcą  turniejów w Polsce i za granicą . W swojej karierze instruktorskiej  wyszkoliłem  mistrzów woj.lubuskiego, wicemistrzów polski i wielu zawodników na szczeblu ogólnopolskim jak i międzynarodowym. Gram do dziś – świeżutko zdobyłem srebrny i brązowy medal Mistrzostw Polski w Gdańsku 2016.

ra8 ra7

M. Przekazujesz swoje doświadczenie następnym pokoleniom, duże jest zainteresowanie zajęciami?

R.A. Następnym pokoleniem są moje córki, które grają i mają z tego frajdę, Zaraziłem żonę i wielu znajomych. Staram się, aby szersze grono dzieci i młodzieży poznało ten sport. Amatorsko też przychodzi wielu dorosłych, po to aby się wyżyć, spędzić aktywnie czas.

M. Czy w Sulęcinie  można się zapisać? W jakich dniach i godzinach są treningi?

R.A. W Sulęcinie  ze szkoleniem dzieci i młodzieży mamy problem, ze w względu na brak warunków. Przy modernizacji  Hali LO pominięto w projekcie odmalowanie kortów – poprzednio było ich 6. W tej chwili jest to temat sporny co można, a czego nie wolno. Osobiście poruszałem ten temat, rozmawiałem z poprzednim Starostą, nowym również, pisałem, z Panią Dyrektor Liceum Ogólnokształcącego  – notoryczne są to odmowy, zero zainteresowania promowaniem Miasta Powiatu i tym jak szkolić dzieci i młodzież. Ale cień nadziei  jest. W  lutym rozmawiałem z burmistrzem Dariuszem Ejchartem , obiecał, że we wrześniu zajmie się tą sprawą i postarają się wspólnie  wymalować  4 korty do badmintona  w gimnazjum. Potrzebujemy współpracy i działania, a nie obietnic. Trwa już to dwa lata. Dłużej nie mogłem czekać, więc  wpadłem na pomysł – a może Lubniewice ? jedna rozmowa z Burmistrzem Lubniewic i Dyrektorami ZSS  i od razu zielone światło na wymalowanie 5 kortów do badmintona . Właśnie tam gramy i  organizujemy turnieje różnej rangi. W Lubniewicach na Hali Sportowej są zajęcia w poniedziałki i czwartki o godz.19.00.Od września zaczęliśmy zajęcia na małej salce przy Szkole Podstawowej im. Polskich Olimpijczyków w Sulęcinie. Terminy w środę godz.16.00 i sobota godz.16.00.

bad

M. Czy badminton to sport niszowy? Pytam, bo w mediach pokazywany jest
tylko podczas dużych imprez typu Igrzyska Olimpijskie.

R.A. Czas to zmienić. Teraz badminton robi się z roku na rok coraz bardziej popularny. Można mówić nawet o pewnej modzie na tę dyscyplinę. Amatorski badminton rozwija się obecnie w Polsce dużo szybciej niż badminton zawodowy.

M. Wytłumacz laikowi, czy badminton i kometka to to samo?

R.A. Mimo, że wielu ludzi nie wie jak poprawnie napisać “badminton”, to mało kto nie wie na czym ta gra polega. Gra polega na przebijaniu lotki nad siatką za pomocą rakiet na określonej szerokości korcie. Badminton grany jest zazwyczaj podczas wypoczynku: na plaży, podwórku, łące i wszędzie tam gdzie jest trochę przestrzeni. Większość ludzi traktuje ten sport tylko jako “plażowy” i nie może zrozumieć faktu jak w badmintona można grać profesjonalnie. Tymczasem jednak, badminton jest sportem olimpijskim już od roku 1988. Na całym świecie toczone są regularne, profesjonalne rozgrywki. Badminton kojarzy się wielu ludziom z grami spod bloku. Myślą, a co to za problem grać w badmintona? Paletki  się wytrzaśnie, lotki kupi się w kiosku i już można iść pod blok i poodbijać. Raz się trafi, raz nie. Żadna filozofia. To się nazywa  drodzy czytelnicy  kometką plażową i proszę tego rekreacyjnego odbijania z badmintonem nie mylić. Badminton to najszybszy sport na świecie! Najszybsza lotka osiągnęła  prędkość 493 km/h! Badminton nie jest jednak tak promowany jak piłka nożna czy siatkówka . No bo kto to słyszał, żeby inwestować w badminton, w którym osiągamy wyniki? Nikt. Choć w badmintona grał prawie każdy, to często jest to sport niedoceniany. Niesłusznie – badminton  wymaga refleksu i sprawności  o której wielu z nas może jedynie pomarzyć. Badminton jest teraz w modzie i warto go spróbować.

Powiem wam, że badminton jest na świecie  popularny, szczególnie w Azji, gdzie w niektórych krajach jest sportem narodowym. Dania Anglia wiedzie prym w Europie i na świecie.  U nas w Polsce tak nie jest, a i pieniędzy na reklamę tej dyscypliny też nie ma.. A zatem niewykluczone, że to właśnie my promujemy tę dyscyplinę, a przez swoje wyniki promujemy dodatkowo również Sulęcin – Lubniewice i Polskę!

bad44

M. Czego się życzy badmintoniście?

R.A. Zawsze jak wyjeżdżałem na turnieje za młodych lat to często mówili mi rodzice ,znajomi  połamania rakiet J  Dziś się mówi zwycięskich lotek .

Polecam grę w badmintona, ponieważ to wspaniała zabawa a jednocześnie świetny trening dla naszego organizmu!Albo Ty oklaskujesz innych albo to inni oklaskują Ciebie! Chciałbym wam powiedzieć, drodzy czytelnicy, abyście w życiu nie bali się ryzykować i zawsze znaleźli w sobie odwagę do podejmowania trudnych decyzji. Żebyście nie zmarnowali czasu, który jest wam dany, bo nie można go zatrzymać, cofnąć, przyspieszyć, a jedynie dobrze wykorzystać! Jak mówi JP2: „Przyszłość zaczyna się dziś, a nie jutro”. Kiedy bardzo czegoś chcemy, powinnyśmy po prostu po to sięgać! A, jak mówi z kolei Usain Bolt: „Życiem trzeba się cieszyć. Nie chcę później powiedzieć sobie: rany, przegapiłem całą młodość”! Trzeba dawać światu radość i dodawać mu koloru!

M. W takim razie życzę Ci zwycięskich lotek i do zobaczenia w sobotę w Lubniewicach

R.A. Dziękuję i zapraszam wszystkich w sobotę do Lubniewic na Międzynarodowy Turniej Badmintona Molex Cup

Z Robertem Aleksandrowiczem rozmawiał Madman

Autor: Madman

Podziel się na

3 komentarze

  1. Świetny wywiad, trzeba stawiać na młodość …Tak trzymaj, nie poddawaj się!

    Dodaj komentarz
  2. Super wywiad. Napełnia chęcią do grania 🙂

    Dodaj komentarz
  3. Wywiad super 🙂 Warto mieć pasje i do tego jeszcze umieć nią zarażać 🙂

    Dodaj komentarz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *