Są pierwsze deklaracje startu w wyborach samorządowych 2018…

Są pierwsze deklaracje startu w wyborach samorządowych 2018

Mamy początek roku 2017 rok planów i postanowień. Niektórzy mieszkańcy Sulęcina i powiatu sulęcinskiego już myślą o przyszłym roku i wyborach samorządowych. Z doniesień medialnych dowiadujemy się, że wybory samorządowe w 2018 roku odbędą się 11 listopada.

Jako pierwszy swoją decyzję o kandydowaniu ogłosił w przeddzień sylwestra 2016 wójt Słońska Janusz Krzyśków. Jak się dowiedziałem nieoficjalnie już teraz o fotel wójta Słońska chce powalczyć dwóch innych mieszkańców gminy Słońsk i jedna mieszkanka. Na dzień dzisiejszy oficjalnie o swojej chęci kandydowania na wójta Słońska głośno mówią Marek Jankowski, obecny radny gminy Słońsk oraz radny powiatowy pochodzący z Chartowa Krzysztof Skrzypnik. Kto zostanie wójtem Słońska okaże się po przyszłorocznych wyborach, ale mieszkańcy zastanawiają się już dziś, czy przyszły włodarz gminy będzie nosił dalej spodnie, czy spódnicę.

O to czy zamierzają ubiegać się o urząd burmistrza Sulęcina zapytałem tych mieszkańców, którzy kandydowali na to stanowisko w poprzednich wyborach.

Oto jakie mają plany:

Karol Bukszynowicz Zamierzam wystartować w wyborach samorządowych i ubiegać się o urząd Burmistrza. Dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta, ponieważ uważam, że Gminą Sulęcin nie powinien zarządzać polityk, którego uczucia wahają się pomiędzy „miłością” do partii, tej czy innej, a „miłością” do swojego regionu. W tym przypadku interes lokalnej społeczności schodzi zwyczajowo na drugi plan. Istotna jest osobista kariera polityka oraz interes partii. Ponadto, obserwując otaczającą nasz rzeczywistość niewiele zmieniło się w sposobie zarządzania miastem i gminą. Dalej stagnacja, a układy decydują choćby o zatrudnianiu w jednostkach podległych, czy to w samym urzędzie miejskim. W ostatnich wyborach zagłosowało na mnie bardzo wiele osób, lecz niestety zająłem dopiero trzecie miejsce i zamiast rzeczywistej zmiany lokalni politycy zafundowali nam tylko zamianę.

Michał Deptuch – Nie planuję startu w wyborach na burmistrza Sulęcina. Wiele zrobiłem dla naszej małej ojczyzny i teraz odpoczywam na emeryturze. Chciałbym jednak zaznaczyć, że służę swoim doświadczeniem oraz wiedzą dla tego kto będzie rządził miastem i gminą po wyborach w 2018 roku

Dariusz Ejchart – Szanowni państwo jestem zwolennikiem wywiązywania się z zapowiedzi, a do tego jeszcze daleka droga. Obecnie jesteśmy w połowie kadencji, sporo rzeczy udało się już zrealizować, resztę rozpocząć, ale jeszcze nie wszystkie moje obietnice wyborcze zostały spełnione. A dla mnie teraz to chleb powszedni wywiązać się z danego słowa, dopiero pod koniec kadencji przyjdzie czas na podsumowanie, ocenę, konsultacje i decyzję. Dzisiaj jest czas wyzwań i ciężkiej pracy. Na tym głównie mam zamiar się dzisiaj koncentrować. Zapraszam na trzy miesiące przed wyborami, a wtedy na pewno będzie już podjęta decyzja.

Tomasz Prozorowicz – Nie podjąłem jeszcze decyzji, czy będę startować na stanowisko burmistrza w roku 2018. Wynika to z faktu, że decyzja taka zostanie skonsultowana z moimi najbliższymi. Moim zdaniem kampania burmistrzowska będzie nacechowana tylko i wyłącznie „wycieczkami” personalnymi (czego już jesteśmy świadkami ), nie będzie merytoryczna, a chcę zaoszczędzić stresów rodzinie. Chronić to co jest najcenniejsze – rodzinę. Nadto, aby podjąć taką decyzję należy ocenić działalność obecnego burmistrza w perspektywie całej kadencji, a nie ostatnich dwóch lat. Oczywiście można mówić (pisać) slogany o chęci skruszenia betonu, marazmie itp. Osoba, która już teraz by powiedziała, że chce zostać nowym burmistrzem cechowała by się tylko i wyłącznie chęcią zdobycia władzy, dla władzy, bez pogłębionej analizy merytorycznych działań. Jednocześnie skupiam się nad zadaniami, które są postawione przed zarządem powiatu. Właśnie skończyliśmy program naprawczy. Uchwalony przez Radę Powiatu budżet stawia przed nami duże wyzwania. Przygotowany przez obecny zarząd budżet jest budżetem, w którym Powiat Sulęciński nie bierze kredytów na inwestycje, a zaplanowane inwestycje oscylują na poziomie 9.7 mln. Są to środki, które pozyskaliśmy z programów europejskich, rządowych oraz zaoszczędzonych środków finansowych. Miedzy innymi będziemy przeprowadzać: scalanie gruntów wraz z zagospodarowaniem po scaleniowym w miejscowościach: Ownice, Krępiny, Krzeszyce. Środki pozyskane na to zadanie w roku 2017 wynoszą ok 3,380 mln zł. Na remont dróg powiatowych pozyskano środki w wysokości ok 1,014 mln, a wydatkujemy 1,373 mln zł. Będzie wykonywany pierwszy etap rozbudowy Specjalnego Ośrodka Szkolno – Wychowawczego, za kwotę ok 4,300 mln zł, a pozyskane zewnętrzne środki finansowe na to działanie wynoszą ok 2,500 mln zł. Są to najważniejsze zaplanowane inwestycje. Te zadania są dla mnie najważniejsze i na nich aktualnie, wraz z zarządem, się skupiam. Zatem przed nami duże wyzwania, a na podjęcie decyzji o startowaniu w wyborach przyjdzie czas.

Bożena Sławiak – Nie zamierzam startować w wyborach, ani na burmistrza Sulęcina, ani też na wójta Słońska bo takie pogłoski chodzą

Bogdan Trzpis – Jeszcze za wcześnie, aby wychodzić tak daleko w przyszłość. Przed nami rok bieżący, który się niedawno rozpoczął. Rok pracy i wielu wyzwań, ale o tym żeby wystartować ponownie na burmistrza Sulęcina jeszcze za wcześnie mówić.
Redakcja portalu Madman24.pl

Autor: Madman

Podziel się na

2 komentarze

  1. Projekt rządowych zmian w administracji lokalnej zakłada max. dwie kadencje na stanowiskach burmistrzów i wójtów, więc niektórzy mogą się zdziwić, że pomimo chęci – nie będą mogli wystartować (np. przywołany wyżej wójt Słońska). Myślę, że byłaby to dobre rozwiązanie, bo osób wykształconych mamy sporo (nie tak jak 100-150 lat temu – pan, wójt pleban), wiele z nich zna się na zarządzaniu oraz samorządach, a każda zmiana wprowadza jakieś pozytywne treści do naszych lokalnych uwarunkowań. Burmistrz czy wójt, który pełni swoją kadencję po raz 3, 4, czy 5 już jest wypalony i jego system zarządzania Gminą będzie tylko zachowawczy (aby tylko przetrwać i zgarnąć comiesięczną pensję). Nowa osoba spojrzy na wszystko inaczej, będzie jej zależało, aby coś swojego zrobić dla mieszkańców i zapisać się w pamięci wyborców pozytywnie, dlatego nowemu burmistrzowi czy wójtowi warto powierzyć rozwój Gminy.

    Wybory lokalne są głównie wyborami na konkretnych kandydatów (mniej na partie) i tak powinno zostać. W większości znamy ich osobiście i oceniajmy ich po tym co dla nas (jako mieszkańców) zrobili i co mogą dla nas zrobić jeszcze, a nie po tym do jakiej partii należą lub jak długo sprawują urząd.

    Jeśli wybory mają być w listopadzie 2018 – to sondaż chyba nieco przedwczesny – ale jeśli już się pojawił, to proponuję kontynuować np co pół roku. Będziemy mieli czas przyjrzeć się kandydatom – zwłaszcza tym nowym.

    Dodaj komentarz
    • Każdy ma,oczywiście,prawo do swoich typów i ocen.
      Moim skromnym zdaniem o stanowisko powinien zawalczyć ponownie pan Kubiak.
      Mówcie co chcecie ale to za czasów „burmistrzowania” p. Kubiaka w Sulęcinie najwięcej się działo.
      Kiedy był starostą to także wiele dobrego zrobił dla Miasta i Powiatu.
      „Po owocach ich poznacie”.

      Dodaj komentarz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *