Jak długo jeszcze?

Brakuje zdecydowania, chęci, a może po prostu odwagi?

Jak długo jeszcze?

Kolejne obchody upamiętniające wybuch II Wojny Światowej za nami. Tak jak w poprzednich latach odbyły się one pod pomnikiem z kontrowersyjną tablicą. Pomijając już błąd historyczny, (nie było wtedy Armii Radzieckiej tylko Czerwona) to miejsce nijak się ma do takiej uroczystości. Ktoś powie, że nie ma innego. Zapytam dlaczego? 28 lat po przemianach ustrojowych nie starczyło?  Składanie kwiatów pod pomnikiem hołubiącym powojennego okupanta, to taki sulęciński absurd. Przychodzą tam dzieci i młodzież. Dobrze, że chociaż większość przedszkolaków nie umie jeszcze czytać. Ustawa dekomunizacyjna zmusza nas do zmiany, ale czy tylko dlatego ta tablica ma zniknąć? Nie lepiej byłoby, że po prostu chcemy? Temat tego pomnika był już niejednokrotnie podnoszony na różnych łamach. Jak do tej pory bezskutecznie. Nie łudzę się, że po tym artykule coś się zmieni. W tym roku odpuściłem obchody 1-wrześniowe. Zrobiłem to świadomie, bo zawsze czytając napis na tablicy mam skojarzenie: czerwonoarmistom za spalenie ratusza – mieszkańcy! Zdaję sobie sprawę, że nie wszystkim taki stan rzeczy przeszkadza. Żyją przecież jeszcze byli sekretarze jedynej słusznej partii, którzy głosili teorię, że we wrześniu 1939 roku Związek Radziecki zajął część Polski w obronie naszych wschodnich rubieży.

Jak długo jeszcze? – kolejny kwiatek!

Rodzinne Ogródki Działkowe im. Karola Świerczewskiego w Sulęcinie. Pamiętam, że kiedyś uczyli w naszych szkołach „o człowieku, który się kulom nie kłaniał”. Nie będę cytował Wikipedii, bo kto chce to i tak tam wszystko znajdzie. Napiszę tylko o roku 1920, bo nie trudno się domyśleć po której stronie walczył wtedy „Walter”. Mój apel do działkowców jest krótki – proszę zróbcie z tym coś wreszcie.

Na zakończenie o historii, która brzmi jak ponury żart. Tym razem nie będzie o Sulęcinie, ale o Zabrzu. Stadion od 2005 roku imienia Ernesta Pohla (Arena Zabrze). Kogo imię nosił od chwili powstania w 1934 roku? Przez 70 lat… Adolfa Hitlera!!!

Jeszcze mała refleksja. Nie popadajmy w skrajności, nie każdy kto po 1945 roku pozostał w lesie jest dzisiaj bohaterem narodowym! Życiorysy jak i dokonania są różne i niestety są też ciemne strony.

Chichot historii, to komunista na plebani, ale życie pokazuje, że i to jest możliwe.

Należy mieć tylko nadzieję, że dwa opisane sulęcińskie przypadki szybko zostaną rozwiązane.

Madman

Autor: Madman

Podziel się na

4 komentarze

  1. Proponuję napis o takiej treści który być może nikogo nie będzie raził
    „TYM KTÓRZY MIASTU I ZIEMI SULĘCIŃSKIEJ
    PRZYWRACALI POLSKOŚĆ”
    Rodacy

    Dodaj komentarz
  2. Ta tablica na pomniku to wstyd dla miasta. Mimo, że temat co jakiś czas powraca, to i tak nikt nic z tym nie robi.

    Dodaj komentarz
  3. Popieram, ta tablica musi zniknąć z pomnika!

    Dodaj komentarz
  4. A mnie wkurzają nowe kłamstwa historyczne. Nie dalej jak pół roku temu rozmawiałem z mieszkańcem Sulęcina, któremu pół rodziny we wschodniej Polsce wymordowali tzw. „niezłomni”. Wspomniał i o innych rodzinach wymordowanych przez AK już dawno po wyzwoleniu.
    Nowym wieszczom historii proponuję zastanowić się – KTO POLSKĘ WYZWOLIŁ spod faszyzmu? Czy AK pod dowództwem Andersa, który wyzwalał Arabów i Murzynów, czy może WP i BCh? Kto wyzwalał Sulęcin – AK, czy może WP z Armią Czerwoną?

    Czy zmieniając tablice na pomnikach zmienimy historię, czy ją zakłamiemy?
    Do prawdy, do książek historycznych namawiam, a nie do siania nowej propagandy serwowanej przez najbardziej zakłamany rząd w polskiej historii.
    Wolę już poprzeć pomysł KASZEBY na neutralny tekst, niż zakłamujący historię.
    A nowy pomnik – komu? Czy „niezłomni” wyzwalali Sulęcin, czy przelewali krew o naszą małą ojczyznę, czym zasłużyli się dla Sulęcina, aby tutaj stawiać im pomnik?

    Dodaj komentarz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *