Wywiad z Marcinem Grzywaczem

Badminton to dla mnie pół życia…

Wywiad z Marcinem Grzywaczem

Sianów – miasto położone 10km od Koszalina liczące niecałe 7000 mieszkańców. Postawiono tam na badmintona. 2018 rok będzie dla tej miejscowości olbrzymią promocją, ponieważ w czerwcu odbędą się Mistrzostwa Polski Seniorów w Badmintonie. Miło nam donieść, że jednym z patronów medialnych imprezy będzie nasz portal. Bardzo duży udział w staraniach o przyznanie organizacji miał nasz dzisiejszy rozmówca, czyli Marcin Grzywacz.

Wywiad z Marcinem Grzywaczem  zaczniemy od tradycyjnego pytania……

M. Czym dla Ciebie jest badminton?

M.G. Badminton dla mnie to pół życia od jakiś 6 lat. To trening, turnieje, organizacja, rywalizacja, adrenalina, nowi ludzie i chęć wygranej.

M. Jakie były początki?

M.G. W związku z tym, że w latach młodzieńczych nie grałem w badmintona, tylko grałem 11 lat w piłkę nożną, musiałem uczyć się od początku. A że jestem dobrym uczniem i dzięki pomocy znakomitej zawodniczki Doroty Grzejdak szybko poznałem tajniki najszybszego sportu świata. Trzy treningi tygodniowo, dużo wyjazdów na turnieje i zaciętość na korcie spowodowały, że po 2-3 latach zacząłem wygrywać z tymi zawodnikami, z którymi na początku dostawałem baty.

M. Pierwszy sukces?

M.G. Szczerze mówiąc nie pamiętam. Zaczynałem grać lokalnie od turniejów w Sianowie i okolicach. Później dalej i dalej. Udało się wygrać w wielu turniejach, tych amatorskich, seniorskich. Na pewno złoty medal w grze podwójnej mężczyzn z Tomaszem Ogulewiczem w IV Mistrzostwach Polski Amatorów w czerwcu 2014 r. w Warszawie i obrona tego tytułu rok później również z Tomaszem. Do tego złoto w grze pojedynczej w V Mistrzostwach Polski Amatorów w 2015 r. W tym miejscu muszę pochwalić się sukcesem europejskim, czyli wygraną w międzynarodowym turnieju Yonex-Senior-Cup w Berlinie w sierpniu 2015 r. w grze podwójnej z Robertem Aleksandrowiczem. W mojej przygodzie z badmintonem był to największy, najlepiej obsadzony turniej w jakim wziąłem udział.  

Na zdjęciu Marcin Grzywacz podczas turnieju w Lubniewicach

M. Przejdźmy do teraźniejszości. W czerwcu w Twoim rodzinnym mieście, czyli Sianowie, odbędą się mistrzostwa Polski Seniorów. Kto jest organizatorem i pod czyją egidą są rozgrywane?

M.G. Tak. To prawda. Oprócz trenowania i grania jestem pasjonatem organizowania. I dlatego od 15 do 17 czerwca 2018 r. Sianów będzie gościł zawodników z całej Polski na 39 Mistrzostwach Polski Seniorów w Badmintonie. Ta impreza, jak wszystkie rangi Mistrzostw Polski jest pod egidą Polskiego Związku Badmintona. Głównym organizatorem jestem ja, a wspiera mnie Stowarzyszenie Victoria Sianów.

M. Gmina pomaga?

M.G. Oczywiście, że tak. Zawsze mogę liczyć na wsparcie Gminy Sianów i Burmistrza Macieja Berlickiego. Taka ranga imprezy to dla Sianowa olbrzymie wyróżnienie i chyba największa impreza sportowa w ostatnich latach.

M. Oczywiście sam też grasz? W jakiej kategorii?

M.G. Oczywiście w grze podwójnej mężczyzn 35+ oraz w grze mieszanej 35+.

Zdjęcie – turniej w Lubniewicach

M. Twój partner deblowy to sulęcinianin. Jak się gra z Robertem Aleksandrowiczem?

M.G. Z Robertem gramy już ponad 2 lata. Wspólnie wygraliśmy już wiele turniejów, w tym zdobyliśmy brązowy medal podczas 37 Mistrzostw Polski Seniorów w 2016 r. w Gdańsku w kategorii 30+. Robert jest profesjonalistą, gra szybko i zdecydowanie. Ma potężny smecz, który sprawia olbrzymi kłopot przeciwnikom.

Na zdjęciu Marcin Grzywacz i Robert Aleksandrowicz

M. Singel czy debel, co jest Ci bliższe?

M.G. Lubię gry podwójne, zarówno debla jak i miksta. W nich się specjalizuję. Ale od czasu do czasu mam ochotę pobiegać i sprawdzić się w singla. Czasami są to pojedynki do utraty tchu. Wiele razy stałem na podium i to tym najwyższym.

M. Zapytałem o mistrzostwa Polski Seniorów nieprzypadkowo. W Sulęcinie spotkałem się z opinią, że to zawody weteranów i z mistrzostwami kraju nie mają nic wspólnego. Proszę przybliż tę kwestie naszym czytelnikom.

M.G. To nie jest prawdą. Mistrzostwa Polski Seniorów są organizowane pod Polskim Związkiem Badmintona. Medaliści z poszczególnych kategorii są przez Związek zgłaszani na Mistrzostwa Europy, czy Świata. W tych Mistrzostwach biorą udział zawodnicy, którzy albo obecnie albo niedawno grali w klubach ekstraklasy, byli w Kadrze Polski. Grają też Olimpijczycy. Często można spotkać zawodników, którzy grają też w Mistrzostwach Polski Elity. Tutaj rolę gra tylko wiek, natomiast umiejętności są na najwyższym poziomie, szczególnie w najmłodszych kategoriach.

M. Czyli terminologią np. piłkarską: ekstraklasa, I liga, a w badmintonie: elita, seniorzy. Popraw mnie jeżeli się mylę.

M.G. Zgadza się, chociaż często się zdarza, że ekstraklasa gra w I lidze.

M. Doszły mnie słuchy, że sukces na mistrzostwach przełoży się na występ na Mistrzostwach Europy. Dobrze mówię?

M.G. Tak. To prawda. Pierwszeństwo w grze na Mistrzostwach Europy mają poszczególni medaliści Mistrzostw Polski.

M. Życzę sukcesu. Bardzo często jesteś na turniejach w Lubniewicach. Lubisz tu grać?

M.G. Lubię grać i lubię tu wracać. Często przy okazji turniejów przyjeżdżamy do Lubniewic całą rodziną na weekend. Poza tym jest świetna atmosfera i zawsze wysoki poziom grania. Położenie Lubniewic powoduje, że mam możliwość konfrontacji z zawodnikami z południa Polski.

M. Czyli w skrócie… jest turniej w Lubniewicach, to wsiadasz do samochodu i w drogę. 300 km nie ma znaczenia?

M.G. Dokładnie. Jest turniej, jest wyjazd. Czasami zdarza się, że jadę sam. Dużo jeżdżę, turnieje, rywalizacja to moja pasja. Poza tym zbieram punkty to rankingu, po to, żeby na Mistrzostwach Polski być rozstawianym z jak najwyższego miejsca. To powoduje, że najlepsi nie trafiają na siebie w grupie.

Marcin Grzywacz i Robert Aleksandrowicz, kto wie może przyszli medaliści Mistrzostw Europy.

M. Wróćmy do Sianowa. Jaki jest klimat dla badmintona?

M.G. Dla badmintona klimat jest „zdrowy”. Od ponad 16 lat działa prężnie klub, który wyszkolił wielu medalistów mistrzostw Polski w różnych kategoriach wiekowych. Do tego wspomniana Dorota Grzejdak złota medalistka Mistrzostw Europy i Świata. Jej doświadczenie i talent przekładają się na innych. Pomaga Gmina Sianów. Zaangażowanych jest wiele osób, firm i instytucji, które prężnie wspierają wszelkie działania związane z badmintonem. Wystarczy wspomnieć, że w roku 2017 Sianów otrzymał wyróżnienie za najlepszy turniej w Polsce w sezonie 2016/2017. To tego nasza oferta pokonała inne miasta w rywalizacji dotyczącej organizacji Mistrzostw Polski Seniorów.

M. Organizacja Mistrzostw Polski to bez wątpienia wyróżnienie. Ciężko było z przyznaniem tej imprezy?

M.G. Powiem szczerze, łatwo nie było. Tak naprawdę, to olbrzymia praca na wielu płaszczyznach przez wiele lat. Samemu nic się nie zrobi. Dzięki dobrej współpracy z samorządem, z przedsiębiorcami i osobami wspierającymi sianowskiego badmintona mogłem złożyć taką ofertę, która przekonała zarząd do tego, żeby tegoroczne Mistrzostwa mogły się odbyć w Sianowie. Jak zwykle chcę zaskoczyć zawodników i przygotować się jak najlepiej. Ta impreza sportowa musi utkwić wszystkim na wiele lat i spowodować, że w przyszłości inni organizatorzy również zaskoczą pozytywnie.

M. Dziękując za rozmowę życzę sukcesów sportowych. Mam nadzieję, że Twoje oraz Roberta Aleksandrowicza nazwisko pojawi się na Mistrzostwach Europy w Hiszpanii.

M.G. Również serdecznie dziękuję za rozmowę. Gwarantuję, że zrobimy wszystko, żeby zagrać na Mistrzostwach Europy w Hiszpanii. Trzymajcie kciuki….

Wywiad z Marcinem Grzywaczem przeprowadził Madman

 

 

 

 

Autor: Madman

Podziel się na

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *