Kilka słów o komunikacji z nastolatkiem
Wielu rodziców nastolatków doświadcza sytuacji, w której mimo szczerych chęci i zaangażowania kontakt z dzieckiem staje się coraz trudniejszy.
„Moje dziecko jest trudne”
„Ma wszystko, a i tak się nie słucha”
„Nie wiem już, co robić”
„Zmienił się”
Za tymi słowami najczęściej stoi złość, bezsilność, zmęczenie, bezradność i poczucie utraty wpływu.
Z perspektywy psychologicznej częściej mamy do czynienia nie z „trudnym dzieckiem”, lecz z dzieckiem, które przeżywa trudności i nie ma jeszcze wystarczających kompetencji, by poradzić sobie z nimi w dojrzały sposób.
.
Warto pamiętać, że współczesny nastolatek bardzo często staje przed sytuacjami, które są obciążające nawet dla dorosłych.
Może to być:
śmierć bliskiej osoby lub ukochanego zwierzęcia
rozstanie rodziców lub napięcia w domu
presja związana z ocenami i wymaganiami szkolnymi
trudności w relacjach rówieśniczych
porównywanie się z innymi (również w mediach społecznościowych)
poczucie, że „trzeba być wystarczającym”
Dorosły ma więcej doświadczenia, słów i strategii radzenia sobie.
Nastolatek dopiero się tego uczy.
Dlatego często reaguje emocjami, które mogą wydawać się „przesadne”, ale w rzeczywistości są adekwatne do jego możliwości radzenia sobie w danym momencie.
Rodzic może działać z troski i zaangażowania, jednak nastolatek odbiera przede wszystkim:
– ton głosu
– sposób zadawania pytań
– moment rozmowy
– emocje obecne w kontakcie
To, co dla dorosłego jest wyrazem zainteresowania, dla dziecka może być odczuwane jako presja, kontrola lub brak zaufania.
Wielu rodziców zauważa, że ich dziecko przestaje dzielić się swoimi przeżyciami. Warto pamiętać, że nie zawsze oznacza to brak potrzeby rozmowy.
Często przyczyną wycofania jest powtarzające się doświadczenie, że:
– rozmowa szybko zamienia się w udzielanie rad
– emocje dziecka są minimalizowane („to nic takiego”, „nie przesadzaj”)
– pojawia się ocenianie lub porównywanie
– rozmowa ma charakter „naprawczy”, a nie wspierający
W takiej sytuacji nastolatek może dojść do wniosku, że nie warto się otwierać, ponieważ nie czuje się w pełni wysłuchany.
Dorośli często reagują na trudności dziecka chęcią szybkiego znalezienia rozwiązania. Jest to naturalna reakcja wynikająca z troski.
Jednak nastolatek nie zawsze oczekuje natychmiastowych wskazówek. Często potrzebuje przede wszystkim:
– zrozumienia
– uważnego wysłuchania
– obecności bez oceniania
Dopiero na tej podstawie możliwe jest budowanie otwartości i zaufania w relacji.
Ciągłe poprawianie, ocenianie czy udzielanie wskazówek – nawet jeśli wynikają z troski – mogą być odbierane jako sygnał, że dziecko „nie jest wystarczające”.
Z czasem może to prowadzić do ograniczenia kontaktu i unikania rozmów.
Warto więc dbać o równowagę między:
stawianiem granic a budowaniem bezpiecznej, wspierającej relacji
W relacji z nastolatkiem szczególnie ważne są:
– uważne słuchanie bez przerywania
– powstrzymanie się od natychmiastowego oceniania
– zadawanie pytań z ciekawości, a nie z kontroli
– akceptacja emocji dziecka, nawet jeśli są trudne
– gotowość do bycia obok, bez konieczności natychmiastowego działania
Edyta Wiącek
psycholog























