Arkadiusz Dragon rozstał się ze Stalą Sulęcin. Trener nie przedłużył umowy z klubem. Na pewno szkoda, ale trzeba uszanować decyzję. Myślę też, że dla nikogo nie jest ona zaskoczeniem. Półtoraroczną pracę Arkadiusza Dragona w klubie należy ocenić jak najbardziej pozytywnie.
Osobiście miałem okazję poznać wspaniałego człowieka, a do tego przyjrzeć się pracy profesjonalnego trenera. Praca ze Stalą dobiegła końca, ale przyjaźń pozostanie. Najlepszym przykładem na to była miła godzinka spędzona w pewnej sulęcińskiej restauracji. Dziękuję Ci Arku!
Madman
























Kibic
Oczywiście, że decyzja trenera nie jest zaskoczeniem skoro za zarządzanie klubem biorą się osoby nie mające o tym najmniejszego pojęcia. O następcy Arkadiusza Dragona nie ma co pisać, bo to tak jakby go nie było.