Żegnaj Maćku

Żegnaj Maćku

Wczorajsza noc przyniosła wiadomość, w którą trudno uwierzyć. Odszedł mój Przyjaciel – Macek Barden. Nasza wspólna droga zaczęła się przed laty, jeszcze w czasach, gdy pełniłem funkcję Starosty Sulęcińskiego. Zaczęło się od współpracy zawodowej, lecz przez kilkanaście lat wspólnych działań i rozmów przerodziło się w szczerą, głęboką przyjaźń.

.

Maciek był artystą w pełnym tego słowa znaczeniu. Będzie mi ogromnie brakowało jego unikalnego spojrzenia na świat, fotograficznego oka, błyskotliwego poczucia humoru oraz trafnych, cennych uwag i spostrzeżeń. Budził szacunek swoją klasą, a jednocześnie był człowiekiem tak serdecznym, że każdy, kto go poznał, obdarzał go sympatią.
Dziś, myśląc o Tobie, Maćku, nucę pod nosem słowa, które stały się nieoficjalnym muzycznym hymnem naszego miasta:
„Miasto nasze to Sulęcin…”. Wierzę, że jesteś teraz w swojej najważniejszej podróży — „Gdzieś na trasie z Sulęcina” — wolny, z aparatem w ręku i uśmiechem, którym tak łatwo zjednywałeś sobie ludzi.
Byłeś dla mnie nie tylko współpracownikiem, lecz przede wszystkim bliskim człowiekiem, na którego zdaniu zawsze mogłem polegać.
Twój dorobek artystyczny i wkład w życie kulturalne Sulęcina na trwałe zapiszą się w historii naszego miasta. Twoje słowa, muzyka i zdjęcia pozostaną z nami — w pamięci mieszkańców i w tożsamości miejsca, które tak bardzo kochałeś.
Dziękuję Ci, Maćku, za wszystko. Za każde słowo, każdą wspólną inicjatywę i za te lata bezcennej przyjaźni. Sulęcin bez Ciebie nie będzie już taki sam.
Odpoczywaj w pokoju, Przyjacielu. 🖤
Dariusz Ejchart