Zapal świeczkę za tych, których już nie ma wśród nas.
Zmarli pozostają w naszych sercach na zawsze. 1 listopada to jednak dzień wyjątkowy, pamięć wraca ze zdwojoną siłą. Wokół mnie śmierć krążyła od najmłodszych lat. W wieku 10 lat straciłem rodziców. Później pochowałem jeszcze dwóch braci, członków dalszej rodziny, przyjaciół i znajomych. Takie życie, taki los. Podoba mi się pomysł o rozsypywanie prochów. Urna w domu już trochę mniej! Pamięć nosi się w sercu, bez tego „cmentarnego blichtru”. Oczywiście jest to moje zdanie i mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem. Jeśli tak to przepraszam.
Zapal świeczkę…
Madman























