Spotkanie autorskie ze Stefanem Wiernowolskim.

„Magia „Nieoczywistości”.
Niezwykłe spotkanie ze Stefan Wiernowolskim w Sulęcinie.
8 maja, byliśmy świadkami wieczoru, który na długo zapisze się w sercach i pamięci mieszkańców Sulęcina. Spotkanie autorskie ze Stefanem Wiernowolskim, promujące jego najnowszą książkę „Nieoczywistość”, okazało się czymś znacznie więcej niż tylko literacką rozmową. Był to intymny, trzyaktowy spektakl o upływającym czasie, sztuce i ludzkiej duszy.
Publiczność dopisała znakomicie. Sala wypełniła się po brzegi, a atmosfera od pierwszych minut była wprost magiczna.
Ogromne wrażenie robiła już sama scenografia, która nie była jedynie zwykłym tłem. Przestrzeń wokół sceny zdobiły starannie oprawione egzemplarze starego czasopisma „Forum”. Dotychczasowe wydawnictwa i albumy autora, a także fotografie mieszkańców Sulęcina. Co niezwykle istotne, wszystkie te wizualne elementy zostały przygotowane i zaaranżowane w ścisłej współpracy z samym panem Stefanem. Dla niego nie były to tylko dekoracje, lecz osobiste, niezmiernie ważne artefakty z jego własnego życia, które teraz mogły przemówić do nas na nowo.

.

Ta oprawa idealnie wpisała się w obecny czas. Trwa właśnie piękny jubileusz 80-lecia Kultury na Ziemi Sulęcińskiej. Pan Stefan Wiernowolski – ze swoim ogromnym dorobkiem dokumentalnym, twórczym i regionalnym – jest jej nieodłącznym filarem i wspaniałym świadkiem.
Spotkanie miało unikalną formę. Zamiast tradycyjnego wywiadu publiczność została zaproszona do podróży przez ramy czasu, mierzonego w tysiącach konkretnych dni życia autora. Dokładnie tak, jak ponumerował je w swojej „Nieoczywistości”.
Rozmowę podzielono na trzy symboliczne etapy:
Niewinność, Twórczość i Duszę, a granice między nimi wyznaczała muzyka starannie dobrana przez bohatera wieczoru. Przy dźwiękach beztroskiego walca Straussa cofnęliśmy się do dnia nr 4272 i dzieciństwa o smaku chleba ze śmietaną i cukrem. Miarowe „Bolero” Ravela wprowadziło nas w świat dorastania, budowania ciemni fotograficznej, miłości do „panny w czerwonej szacie” oraz fascynujących, logistycznych podróży po Europie.
Z kolei przejmujący głos Czesław Niemen w utworze Dziwny jest ten świat otworzył najbardziej refleksyjną część wieczoru, w której pan Stefan opowiadał o powojennych losach miasteczka. Niemcach szukających zaginionego świata na starych zdjęciach oraz o ratowaniu lokalnej historii. Publiczność z zapartym tchem słuchała opowieści i filozoficznych przemyśleń autora. Zmuszały one każdego słuchacza do własnej refleksji nad tytułową, wszechobecną „nieoczywistością”.
Największe wzruszenie przyszło jednak na samym końcu. Gdy autor opowiadał o dniu, w którym pośród natury wreszcie w pełni „ujrzał swoją duszę”. Natalia wręczyła mu czerwoną różę – ważny symbol przewijający się w jego twórczości i wspomnieniach z ciemni. Padły wtedy piękne słowa, by w prozie pędzącej codzienności nigdy nie zapomniał o tej duszy, która potrafi dostrzegać niewidzialne.
Gdy to piątkowe spotkanie zwieńczyły głośne dźwięki utworu Tolerancja Stanisław Sojka, na sali rozległy się długie, owacyjne brawa. To było wydarzenie pełne empatii, uważności i głębokiego szacunku dla drugiego człowieka.
Wczorajszy wieczór udowodnił, że Pan Stefan Wiernowolski potrafi nie tylko zatrzymać czas na fotografii, ale też pięknie i nieoczywiście o nim opowiedzieć.
Biblioteka Publiczna w Sulęcinie